Wielkanocna Frajda 2015

W zeszłą sobotę, 28 marca, odbyła się kolejna, już piąta, Wielkanocna Frajda. Jest to wydarzenie mające na celu przybliżenie lokalnej społeczności polskich tradycji wielkanocnych oraz okazja do wyśmienitej zabawy. Warsztaty te robimy zwykle we współpracy z lokalnymi organizacjami, w przeszłości robiliśmy wielkanocne atrakcje plastyczne z Canterbury Museum, The Beaney oraz Riverside Children’s Centre. W tym roku zrobilismy warsztaty aż dwa razy – rano w Riverside dla lokalnej społeczności brytyjskiej i polskiej a później w siedzibie polskiej szkoły sobotniej im. JC Korzeniowskiego w Thanington Neighbourhood Resource Centre.

Frekwencja w Riverside przeszła nasze najśmielsze oczekiwania bowiem było tam ponad 65 dzieci. Otrzymaliśmy też dużo pozytywnych komentarzy od rodzin biorących udział w naszych warsztatach. Podobała się między innymi dobra organizacja i różnorodność zajęć. Wiele osób narzekało, że warsztaty były za krótkie, ale wynikało to z tego, że robiliśmy je w czasie cotygodniowej Saturday Fun Time, która własnie trwa tylko pół godziny.

Co robiliśmy? W Riverside malowaliśmy jajka (drewniane, bo podobno zwykłe gotowane są niebezpieczne dla dzieci – jak ja lubię to ich rozbuchane health and safety lol), robiliśmy króliczki z drewnianych łyżek, kartki świąteczne i przepiękne palmy. Mieliśmy też trochę książek polskich do przejrzenia i kupienia.

W Thanington bawiły się głównie polskie rodziny związane z naszą szkołą sobotnią, ale warsztaty były otwarte dla każdego, więc i inni przybyli. Malowaliśmy jajka gotowane, zgodnie z polską tradycją, robiliśmy kolorowe palmy i koszyczki, wycinaliśmy i ozdabialiśmy wielkanocne kształty z kolorowej ciastoliny, malowaliśmy twarze. Był też kiermasz książek polsko- i anglojęzycznych.  Mieliśmy też domowe ciasta, które upiekły dla nas zaprzyjaźnione mamy oraz wyśmienite babeczki ofiarowane nam przez Mr. Meringue. Mr Meringue to nowy polski biznes, pieczenie ciast i tortów, które sa REWELACYJNE! Jeśli nie mieliście okazji spróbować, zapraszam Was na stronę Sebastiana, który nie tylko piecze wspaniale, ale i pięknie ozdabia swoje torty i babeczki. Do tego używa naturalnych barwników:)

Podsumowując jak zwykle zabawa była świetna co możecie zobaczyć na zdjęciach. Zdjęcia robione przez Kamilę Łobuzińska, dzięki Kama!

Dziękuję serdecznie tym, bez których zrobienie takich świetnych warsztatów byłoby niemożliwe:

Nieocenionej Marcie Gocek, która zawsze, ale to zawsze jest ze mna i pomaga mi w najbardziej szalonych przedsięwzieciach, drużynie Team Gocek za pomoc w Riverside i Thanington, Bogusi za pomoc przy palmach, moim nauczycielkom Kamili, Ewie i Kasi za pomoc w warsztatach w Thanington, Gosi Królak i Kasi Musiał, na które zawsze można liczyć w szkole i na imprezach dla dzieci, Gosi Kozyrze za wspaniałą szarlotkę, Wiktorii Mołczan za malowanie twarzy dzieciakom, Adamowi z Fabbdea za super foremki do ciastoliny oraz Kamilli i Sebastianowi z Mr Meringue za rozpływające się w ustach babeczki – dziekuję Wam za waszą hojność kochani!

Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam, jeśli tak to wybaczcie, bo to nie dlatego, że was nie doceniam tylko skleroza:)))

Aga

Wielkanocna Frajda 2015 frajda 2015 20 frajda 2015 19 frajda 2015 18 frajda 2015 17 frajda 2015 16 frajda 2015 15 frajda 2015 14 frajda 2015 13 frajda 2015 12 frajda 2015 11 frajda 2015 10 frajda 2015 9 frajda 2015 8 frajda 2015 7 frajda 2015 6 frajda 2015 5 frajda 2015 4 frajda 2015 3 frajda 2015 2 frajda 2015 1

 

Advertisements

Święcenie pokarmów Wielkanoc 2015

Moi drodzy Niedziela Palmowa już za nami – nie do wiary jak to szybko zleciało, prawda? Pora zacząć poważnie przygotowywać się do Świąt, bo został nam niecały tydzień!

W najbliższą sobotę, 4 kwietnia o godz. 11.00 , jak co roku w holu kościoła Św. Tomasza w Canterbury odbędzie się święcenie pokarmów zorganizowane przez Zrzeszenie Polakow Okregu Kent.

Serdecznie zapraszam! Przynieście też parę groszy, żeby wesprzeć Zrzeszenie w jego działaniach, wynajęcie Kościoła i holu sporo kosztuje, bez waszych hojnych datków, comiesięczne Msze Św., opłatki i święconki nie będą mogły się odbywać!

P.S. Przed rozpoczęciem święconki będzie można nabyć serwetki oraz inne piękne ozdoby Wielkanocne wykonane ręcznie przez Bogusię. Zapraszam serdecznie:)

Agaimage

Polski teatr ‘Pinokio’ w Canterbury

Kochani juz w najblizszy piatek w Canterbury zagosci polski teatr lalek ‘Pinokio’ z Nowego Sacza. Teatr przyjezdza na zaproszenie Polish Educational Club in Kent oraz naszej Sobotniej szkoly im. J.C Korzeniowskiego w Canterbury i wystawi u nas ‘Czerwonego Kapturka’.

Po spektaklu odbeda sie Warsztaty z Klaunami poprowadzone przez doswiadczonych animatorow, mamy tez obiecane balonowe Zoo.

Bilety mozna jeszcze nabyc, jak zwykle na Eventbrite tutaj:

https://www.eventbrite.co.uk/myevent?eid=16016133687

Zapraszamy serdecznie!

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego 21 lutego w Canterbury

21 lutego corocznie obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. W tym roku również będziemy świętować to wydarzenie wraz z innymi klubami i szkołami językowymi w naszym pięknym mieście oraz organizacją mniejszościową EMIC (Ethnic Minority Independent Council), w której mam zaszczyt być członkiem Zarządu.

Impreza odbędzie się w Friends’ House w Canterbury, 21 lutego od 10.00 d0 12.00. Będą się na niej prezentować szkoły i organizacje mniejszościowe, ale również jej celem jest networking i spotkanie innych rodzin dwujęzycznych z Canterbury i okolic, dlatego jeśli macie czas to wpadnijcie koniecznie!

Nauczyciele z Polskiej Szkoły Sobotniej imienia JC Korzeniowskiego będą na miejscu gotowi odpowiedzieć na każde wasze pytania a także przybliżyć naszą szkołę tym rodzinom, które nas jeszcze nie znają:) Zapraszamy serdecznie!

Poniżej zaproszenie na to wydarzenie:

IML Day 2015 Flier

Wielkanocna Frajda 2014

Dzisiaj odbyła się kolejna, chyba już piąta (albo czwarta, straciłam rachubę) Wielkanocna Frajda, czyli warsztaty plastyczne dla dzieci i ich rodzin. Impreza organizowana tym razem przez nas i Zrzeszenie Polaków Okręgu Kent.

Marta maluje:) Zdjęcie: Iwona Żak

Marta maluje:) Zdjęcie: Iwona Żak

Impreza jak zawsze, bardzo udana, odbyła się w Thanington Resource Neighbourhood Centre, gdzie również mieści się nasza Polska Szkoła Sobotnia.

Kreatywny Adaś:) Zdjęcie: Iwona Żak

Kreatywny Adaś:) Zdjęcie: Iwona Żak

Rodziny z dziećmi zjawiły się licznie.  Przy sześciu stolikach dzieciarnia pilnie malowała i dekorowała jajka, robiła palmy z kwiatami z bibuły z Magdą i Bogusią, rysowała i wyklejała z Angeliką, z Martą tworzyła koszyczki origami. Dużą popularnością cieszył się stolik z kolorową ciastoliną i wielkanocnymi foremkami, stworzonymi specjalnie dla nas na tą okazję przez firmę Fabbdea (dzięki, Adam!). Iwonka i Iza pięknie malowały dziecięce buzie. Pogoda dopisała, więc dzieci zakończyły dzień na placu zabaw.

Ciastolinowe twory:) Zdjęcie: Iwona Żak

Ciastolinowe twory:) Zdjęcie: Iwona Żak

 

Nie tylko dzieci bawiły się dobrze. Dorośli również mieli okazję uczestniczyć w warsztatach, osobiście świetnie się bawiłam tworząc razem z innymi mój pierwszy koszyczek origami:)

Koszyczki origami:) Zdjęcie: Iwona Żak

Koszyczki origami:) Zdjęcie: Iwona Żak

Nie zabrakło też domowych ciast upieczonych przez niektóre nasze mamy (wielkie dzieki, kochane!), baranków wielkanocnych i prześlicznych wielkanocnych ozdób zrobionych na szydełku przez Bogusię. Te ozdoby można było zakupić za niewielką cenę w czasie warsztatów.

Szydełkowe cuda. Zdjęcie: Iwona Żak

Szydełkowe cuda. Zdjęcie: Iwona Żak

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy wszystkim woluntariuszom – bez was nie byłoby takiej udanej imprezy. Wszystkich innych zapraszamy na Wielkanocną Frajdę za rok!

Aga

 

Ciastolina

Ciastolina

Ciastolina

Robiłam wczoraj z Sonią ciastolinę:) Zmobilizowała nas nasza Wielkanocna Frajda, a że dzieci lubia ugniatać ciastolinę w paluszkach a nieoceniony Adam z firmy Fabbdea obiecał nam dostarczyć foremek w wielkanocnych kształtach (i obietnicy dotrzymał oczywiście:).

Pomyślałam, że podzielę się z wami przepisem na ciastolinę, bo po pierwsze jest bardzo łatwy i szybki, a po drugie tani i można zrobić w domu rozmaite kolory. Do tego przechowuje się w pudełku w nieskończoność:) Warto zrobić, dzieciaki będą się tym bawić godzinami:) A foremki można sobie zamówić u Adama w Fabbdei, wyczaruje wam kształty jakie chcecie. Wystarczy tylko zrobić mu rysunek!

 

Jak zrobić ciastolinę:

Potrzebujemy:

1 kubek mąki (najzwyklejszej, ja użyłam Plain Flour z Sansbury’s)

1/2 kubka soli (też zwykłej)

2 łyżeczki cream of tartar – niekonieczne, ale dzięki niemu ciastolina jest bardziej plastyczna

1 łyżeczka oleju (ja wzięłam słonecznikowy)

Brokat (ja nie dodałam, można też dać póżniej dzieciom, będą miały fajną zabawę)

Można dodać olejek zapachowy jeśli chcecie, np. olejek miętowy

1 kubek gorącej wody (tuż po zagotowaniu)

 

W dużej misce mieszamy wszystkie składniki, najlepiej drewnianą łyżką. Jak trochę ostygnie, wyciągamy na stolnicę, albo duży talerz i zagniatamy jak ciasto do gładkiej konsystencji.

Dzielimy na kilka części, każdą wkładamy do miseczki i do każdej dodajemy innego barwnika spożywczego (food colouring) w płynie lub żelu (do nabycia w każdym supermarkecie w sekcji z produktami do pieczenia).  Zagniatamy do uzyskania jednolitego koloru.

Kolory barwników można mieszać np. żółty z czerwonym dla uzyskania pomarańczowego, czerwony z niebieskim fioletowego itp.

GOTOWE!

 

A oto co nasze dzieci wyczarowaly z ciastoliny na Wielkanocnej Frajdzie:) Foremki: Adam, Fabbdea; Zdjęcie: Iwona Żak, Ciastolina: Aga i Marta:)

IMG_4023

 

Miłej zabawy!

Aga

 

 

 

Zajęcia w polskiej szkole sobotniej w Canterbury, 11 stycznia 2014.

Napisane przez dr Agę Gordon

 Dzisiaj znowu w zastępstwie prowadziłam zajęcia w naszej polskiej szkole sobotniej. Robię to dość rzadko, bo w zasadzie i tak mam już dużo obowiązków z tą naszą szkołą związanych, z racji dyrektorowania: normalne dyrektorskie obowiązki, finanse, występowanie o granty, zakupy i inne takie. Ale, że ogólnie lubię uczyć, lubię dzieci i mam hopla na punkcie dwujęzyczności (dlatego też założyłam tą szkołę) to jak się nadarza okazja, żeby którąś z nauczycielek zastąpić, to robię to z ochotą. No i super się dzisiaj bawiłam.

Metoda Domana w polskiej szkole w Canterbury

Metoda Domana w polskiej szkole w Canterbury

Zastępowałam panią Kamilę w najmłodszej grupie – 3-4 latki:) Do spółki z panią Ewą i mamą Elsy Asią (która też jest nauczycielem). Zajęcia planowała pani Kamila (chwała jej za to), prowadziłyśmy z drobnymi modyfikacjami (no bo inaczej się nie da, żeby nauczyciel nie wsadził swoich trzech groszy, zwłaszcza, jak ja, doświadczony).

Zajęcia w polskiej szkole w Canterbury - kaligrafia 3-4 latki

 Pierwsza lekcja – literka ‘k’ 🙂 Znalazłam bardzo fajny wierszyk Wandy Chotomskiej, wpaniała twórczość jak zawsze w jej wykonaniu. Doskonały materiał do pracy z dziećmi w tym wieku, bo i charakter dźwiękonaśladowczy, i sporo wyrazów na rzeczoną literkę i zwierzątka, które dzieci rozpoznają. Mieliśmy więc owocną (tak sądzę) dyskusję. Przy okazji wyszło jak zawsze u dwujęzycznych dzieci w tym wieku (angielsko-polskich), mylenie literki c i k. No bo angielską ‘c’ wymawia się w trybie fonetycznym ‘k’, więc jak się zapyta dzieci jak wygląda literka ‘k’ to pokażą na ‘c’. Taką właśnie literkę mi dziewczynki wyciągnęły z naszej rozsypanki drewnianej, kiedy zapytałam jak wygląda literka ‘k’.:) Więc od razu sobie wyjaśniliśmy, że ta wg nich literka ‘k’ to jest angielska literka ‘c’, a nasza polska literka ‘k’ to właśnie ‘k’:) Brzmi to troche zagmatwanie, wiem, ale kto ma dzieci w angielskiej szkole ten dobrze zrozumie o co mi chodzi:) Mam nadzieję, że dzieci chociaż na trochę tą różnicę zapamiętają. A rodziców na to uczulam, żeby podczas pracy z dzieckiem na to zwrócili uwagę. Ja z moją Sonią jak coś piszemy, zawsze używam terminologii ‘angielskie k’ (czyli c) i ‘polskie k’. W ten właśnie sposób przestaje jej się to mylić. Podobnie ma się sprawa z polską literką ‘ł’ i angielskim ‘w’. Często mylą się te literki dzieciom, więc również warto podkreślać różnicę między nimi w obu jezykach, żeby nie pisały np. ‘piwka’ zamiast ‘piłka’ (albo co gorsza, ‘piwca’:)

Dyskusja z panią Ewą nt. czterach pór roku:)

 Po omówieniu wierszyka zrobiliśmy trochę Domana. Metoda Domana to taki trochę mój konik, więc próbuję zaszczepić ja w szkole naszej, z różnym skutkiem. Pracowałam tą metodą z Sonia gdzieś tak od 18 miesiąca życia, głównie pisząc wyrazy w powerpoincie, jako, że nie chciało mi się tych materiałów drukować, a dla niej to była fajna zabawa. Później używałyśmy też kartoników. Uczyłam ją tak czytania po polsku, zostawiając angielski szkole, którą zaczęła w wieku lat 4. Teraz ma 6 i płynnie czyta w obu językach (oczywiście nie fizykę kwantową:)

 Ale wracając do lekcji. Mieliśmy wydruki Domana, klasycznie na czerwono, czytane dzieciom na głos, potem one przylepiały to na ścianę, i jeszcze raz czytaliśmy. Nie da się przy takiej częstotliwości osiągnąć spektakularnych rezultatów, ale zachęcam rodziców do praktykowania Domana w domu. Codziennie po trochu. Ja nawet jak coś rysowałam Soni, to zawsze też pisałam nazwę przedmiotu i mówiłam: ‘tu jest napisane kotek’ itd. W ten sposób uczyła się czytania na zasadzie obrazkowej. To naprawdę działa!

Reszta lekcji upłynęła nam na ćwiczeniu pisania literki ‘k’ – śliczna kaligrafia (szczególnie Asia, która ma tylko 3 lata!), szlaczkach, kolorowankach no i oczywiście rozmowie z dzieciakami.

 Na drugiej lekcji z racji rozpoczęcia roku, była tematyka pór roku -szerokie pole do rozmowy na różnorakie tematy z tym związane. Plus oczywiście wprowadziłyśmy nazwy miesięcy, mam nadzieję, że rodzice z dziećmi poćwiczą:) Potem malowaliśmy wspólnie z dziećmi cztery pory roku – na czterech sklejonych kartkach A0:) Super okazja do wczesnego uczenia się w pracy w zespole. I jak frajda:)

20140111_113607

Na koniec oczywiście pośpiewaliśmy w kółeczku stary repertuar naszej polskiej grupy – te dzieci co chodziły na grupę nadal pamiętają jak się okazuje – kółko grantiaste i baloniku nasz malutki:) Starego niedźwiedzia nie ryzykowałam, bo zawsze przy tym mega wariują.

Asia i jej dzieło:)

Trzecią lekcję przejęła pani Kasia i połączyła siły z grupą średnią. Dzieciaki pośpiewały kolędę, którą się nauczyły przed świetami i nauczyły się nowej piosenki z panią Judytą (‘Pada śnieg’) – brawo pani Judyta. Potem robiły zimowe obrazki z pasty do zębów, waty, kleju i białej farby. Niech żyje kreatywność! Śniegu u nas niet, więc niech sobie dzieci chociaż go stworzą na obrazku. A wyczarowały i bałwanki, i burze śniegowe, i śniegowe potwory. Pieknie!

Śniegowe dzieła - Laura i Kuba

Ogólnie – bardzo fajna lekcja i świetna zabawa. Muszę chyba częściej chodzić na zastępstwo:)

Aga

Mikolajki 2013

No to jednak robimy Mikolajki. Tak sie zarzekalam, ze w tym roku nie robie, bo mam tyle zajec zwlaszcza z maluchem; ciagle jestem niedospana a na imprezach, ktore organizuje nie widze prawie mojej sredniej corki nad czym ona ubolewa, duzo jest pracy i stresu, niewielu ludzi to docenia i blablabla. Ale jak przyszlo co do czego, to jednak fajnie jest miec polskie Mikolajki, z ksiazkami jako prezentami a nie jakimis pierdolami czy slodyczami, ktorych nie daje za duzo dzieciom, bo niezdrowe i niszcza zeby.

Wiec Mikolajki sa:)) Ale, zeby troche zminimalizowac godziny mojej pracy przy organizacji tychze, w tym roku zatrudniam profesjonalnego DJ-eja, Adama, i aktorke, pania Asie, zeby naszym dzieciom zorganizowali zabawe z muzyka, konkursami i piosenkami. Bo nasz Pawel nie moze, bo prowadzi pub i nie ma czasu. A szkoda, bo z zeszlym roku jego zabawy a przede wszystkim pokaz magiczny byly SUPER! No, ale za to, Pawel udostepnia nam swoj pub, The Master Brewer, na nasza imprezke i wraz z Irenka zrobi nam pyszne domowe kanapki dla dzieciakow. Beda tez owoce i warzywa, wiec zdrowo i pysznie.  Jakies ciasteczka tez sie znajda:)))

Do tego jak zwykle beda zabawy plastyczne z naszymi niezastapionymi wolntariuszami, Marta, Anetka, Kasia, Justyna, Gosia, ktorym z gory dziekuje za pozytywna odpowiedz na moj apel o pomoc w organizacji i przebiegu imprezy! Oszczedzi mi to troche pracy i mam nadzieje zredukuje liczbe godzin poswieconych na organizacje z kilkudziesieciu na kilkanascie:)

A na koniec oczywiscie odwiedzi nas Mikolaj z prezentami:) Mam nadzieje, ze i dzieciaki i rodzice beda sie swietnie bawic:) Pospieszcie sie kochani z zakupem biletow, bo mamy tylko 50 miejsc dla dzieci, a w zeszlym roku bylo na Mikolajkach dzieciaczkow ponad 60, wiec dla wszystkich niestety nie wystarczy, sorki.

Szczegoly wydarzenia sa na naszej stronie Facebookowej tutaj :

https://www.facebook.com/events/180390625491009/?notif_t=plan_user_joined

a bilety mozna kupic TUTAJ

DO ZOBACZENIA!

Aga

Polska grupa zabaw w Canterbury, kolejny rok dzialania:)

W tym miesiacu ruszyla pelna para nasza grupa zabaw w Riverside Children’s Centre w Canterbury. Grupa rozpoczela swoja dzialalnosc w listopadzie 2009 i do tej pory rozrosla sie do sporych rozmiarow:) – w czasie hal-termu mielismy 32 rodziny w naszej sali, dobrze ze mamy tez maly plac zabaw na dworze, bobysmy sie nie zmiescili:)

Zabawa na dworze

Grupa jest swietna okazja do:

  • poznania nowych mam, zawiazania przyjazni
  • poszerzania znajomosci jezyka polskiego na obczyznie dla naszych dzieci
  • wspomagania rozwoju socjalnego i dwujezycznosci naszych dzieci
  • odpoczynku przy kawie podczas gdy dzieci bawia sie bezpiecznie
  • wymiany doswiadczen i informacji
  • poszerzenia naszej wiedzy o dwujezycznosci
  • spedzenia milo czasu
  • ponarzekania po polsku (hehe to lubimy prawda?:)

Polska grupa w Canterbury, wrzesien 2013

Zapraszamy serdecznie! Spotykamy sie w piatki od 9.30 do 11.30

Image